
To były nawet ciekawe zawody.
職人

To były nawet ciekawe zawody.
Tu informacje o optymalizacjach: https://youtu.be/T5gV6anSt-4
Część tego wynika pewnie z tego, że Zig ma dyscyplinę deklarowania alokacji pamięci. Więc się o to martwisz. Bo nie jest abstrakcyjnie oddalone.
Nie widziałem.
To się okaże po premierze.
Dlatego napisali, że działa i wygląda na PS5. Które pewnie większość zainteresowanych juz ma.
No i dzisiaj gry to usługi/platformy. Tam się zarabia na innych rzeczach.
Tak, ale mówimy o czasach, kiedy ludzie podmieniali wywołania new/malloc itp. W wyniku takich problemów przecież wprowadzili opcje użycia innych w kolejnych generacjach C++.
Po to są różne języki, by optymalnie wykorzystywać różne abstrakcje. Więc można wymyślić nawet makra na kod maszynowy, jeśli rozwiąże to czyiś problem.

Ciekawe, że potrafia wykonywac instrukcje Z i ARM w tym samym rdzeniu.
Ciekawym przełomem staje się to, że branża uznaje ARM jako procesor w komputerach AI.

Ludzie powinni mieć takie zdalne wizytówki na ESP32.
Teraz mam klawiaturę, która ma opcjonalną silikonowa pokrywę antykurzową. Mozna przez nia pisać. Można się poczuć jak za czasów Spectrum.
Odpowiedziałem w emaili.
Zanim powstał Zig, wszyscy mówili, że jedną z największych wad C++ jest to, że tak trudno podmienić allokator. Więc rozumiem, że to jest na to odpowiedź. Wszystko jawne. Zero czarów.
Nie na uzytkownika, tylko na twórcę.
Sensownie zaprojektowania biblioteka standardowa to bardzo szerokie pojęcie. Dużo zalęzy od tego kto jest odbiorcą. Inna jest dla indywidualnych twórców, a inna dla przemysłu programistycznego.
Muszę zagłębić się bardziej w ten argument by mądrze odpowiedzieć.
Może bardziej chodziło o to, że ręczne pisanie w asm jest mniej przenośne. Więc ciężko jest mieć biblioteki.
Źle rozumiałem to pojęcie. Teraz wszystko rozumiem.
Pewnie uważa, że to forma uprzejmości. Szczególnie, że program jest w fazie rozwoju, więc dostęp do aktualnej wersji w wygodny sposób jest miły.
Dystrybuowanie programu przez dystrybucję to chyba już nie to samo. Jest coraz mniej pakietów. Bo to kosztuje. Dąży się chyba do podstawy + zależności, a reszta w kontenerach flat/s…cośtam, przygotowywanych przez twórców lub społeczność.
Zwykle jeśli projekt jest bogaty to jest deb, rpm + ich repo, źródło i portable x86/arm. Jeśli jest mniejszy to źródło + appimage.
Bo to tańsze niż zlecanie podwykonawcy lokalnie. Zlecanie jest dobre dla pojedynczych rzeczy lub bardzo małych serii. Tańsza, zagraniczna alternatywa została obłożona cłami, sytuacja z tym jest niestabilna. Lokalna produkcja to też forma marketingu.
Pod koniec nagrania odniosłem wrażenie, że chcą się skalować. Kiedyś byli konserwatywni jeśli chodzi o zatrudnienie. Brali najlepszych kontrybutorów z GH. Teraz mówią, że potrzebują ludzi i otwierają kolejne biuro.
W Comma AI wymyślili jak podłączyć duże GPU do ich komputerka wspomagającego jazdę, aby uruchamiać większe modele AI.
Przy okazji pokazują swoją siedzibę, jak produkują urządzenia, płytki drukowane i szkolą modele i pakują sprzęt.
Wbrew pozorom jest tu dużo informacji o instrukcjach wektorowych różnych procesorów i o tym jak sobie z nimi radzi LLVM.
Przecież pokazali i opowiadali o nim. Przynajmniej w 2…3 przypadkach. No chyba, że oglądałem wcześniej jakąś wersję reżyserską.
Wydajność to rzecz względna w świecie js.
Trzeba ustalić, że system uruchamia tylko binarki Risc-V jako wirtualne komputerki z ustandaryzowanym sprzętem.
Jak długo jeszcze zamierzacie spalać paliwa kopalne, żeby się przejechać na zakupy lub do pracy?