Podpórki fajne. Tylko ilekroć widzę coś takiego mam obawy, że to prowadzi do pozycji, której ktoś nie zmienia przez dłuższy czas.
To jest potencjalnie jeszcze gorsze niż pozycja, która jest nieoptymalna, ale tylko chwilowo (bo ktoś rusza całą ręką).
Czyli to co pisałeś o “dziobaniu”.
On tam mówił, że te podpórki są dla ludzi zajmujących się ręczną pracą precyzyjną. Żeby ramiona trzymane w górze się nie męczyły. Więc z natury są dla ludzi manipulujących czymś cały czas. Klawiatura to anomalia. Więc dążył do najbardziej wygodnej, nieobciążonej pozycji.
Rozumiem, że te różne zwyrodnienia wynikają z nadużywania jakiejś małej grupy mięśni nienaturalnie długo?
Może powinno się kodować ręcznie na tablecie za pomocą pisma odręcznego?
Wszystko jest tu piękne. Jednak najbardziej zaskoczyły mnie podpórki pod przedramię.
Podpórki fajne. Tylko ilekroć widzę coś takiego mam obawy, że to prowadzi do pozycji, której ktoś nie zmienia przez dłuższy czas.
To jest potencjalnie jeszcze gorsze niż pozycja, która jest nieoptymalna, ale tylko chwilowo (bo ktoś rusza całą ręką).
Czyli to co pisałeś o “dziobaniu”.
Mam też zastrzeżenia do pozycji trackballa - https://en.wikipedia.org/wiki/De_Quervain_syndrome.
On tam mówił, że te podpórki są dla ludzi zajmujących się ręczną pracą precyzyjną. Żeby ramiona trzymane w górze się nie męczyły. Więc z natury są dla ludzi manipulujących czymś cały czas. Klawiatura to anomalia. Więc dążył do najbardziej wygodnej, nieobciążonej pozycji.
Rozumiem, że te różne zwyrodnienia wynikają z nadużywania jakiejś małej grupy mięśni nienaturalnie długo?
Może powinno się kodować ręcznie na tablecie za pomocą pisma odręcznego?
Im dłużej o tym myślę tym bardziej mi się podoba.