
Kiedyś się mówiło, że jak coś jest za darmo to jesteś produktem i taki facebook czy twitter jest za darmo, ale oddajesz firmie swoją prywatność i w zamian za usługi oglądasz reklamy. To, że takie coś staje się normą w płatnych produktach to skandal i nie rozumiem dlaczego nie ma większej afery z tego.
MS jest w stanie zagwarantować, że nikt nie wyciągnie z modelu poufnych informacji? Skoro do modelu ładowana jest jak rozumiem cała twórczość w MS Word, bez rozróżnienia czy ktoś pisze w nim zaproszenie na przyjęcie urodzinowe czy dokumentację medyczną.





Nie mam Spotify od kiedy zapłacili Joe Roganowi 250 mln dolarów za podcasty na wyłączność jednocześnie podnosząc cenę abonamentu dla użytkowników