Wyobraź sobie, że w środku nocy systemy, od których zależy ludzkie życie, nagle stają w miejscu. Start każdego helikoptera ratunkowego zamienia się w walkę z...
Nagłówek swoją drogą, ale mnie zdziwiło, że nie mieli jakiegoś backupu na taśmach. W sensie, że raz na jakiś czas dane zgrywane na taśmy i chowane do jakieś szafy pancernej. Taki backup, który można zniszczyć dopiero jak ktoś fizycznie do niego podejdzie.
Wyobraź sobie (piję do nagłówka), że każda taka instytucja powinna mieć offline, analogowy lub papierowy backup.
Nagłówek swoją drogą, ale mnie zdziwiło, że nie mieli jakiegoś backupu na taśmach. W sensie, że raz na jakiś czas dane zgrywane na taśmy i chowane do jakieś szafy pancernej. Taki backup, który można zniszczyć dopiero jak ktoś fizycznie do niego podejdzie.
Słyszałem o instytucjach, które robią backup, ale nikt nigdy nie sprawdzał jak go przywrócić. Są też takie w których backupu nie da się przywrócić.
“Mnie” chodziło o alternatywne systemy organizacji pracy. Bo to chyba naturalne, że komputery i ich oprogramowanie są zawodne.