Nie miałem takich problemów. Program Monitor był prymitywny i na dodatek była to jakaś niepełna wersja. Jednak nic się nie zawieszało i można było wrócić do jakiegoś adresu i go edytować.
Najśmieszniejsze było to, że na początku źle zrozumiałem jak uruchamiać program. Na wyświetlaczu pokazywało mi się tylko RST 38, czy coś takiego. Wyciągnąłem z tego wniosek, że muszę podpiąć się pod wektor RST 38. Więc przeanalizowałem co się z nim dzieje w ROM, gdzie ma wektor dla usera i zmieniłem jego adres na swój program. Mój program zaczął się uruchamiać i działać.
Potem się okazało, że cała pamięć jest wypełniona rozkazem RST 38 i komunikat oznacza, że program skoczył w jakieś złe miejsce. Wskaźnik uruchomienia programu wskazywał u mnie na taki adres.
W końcu nauczyłem się jak to powinno wyglądać.
Nauczyłem się o wszystkich trybach przerwań Z80, jak używać jego złożonych rozkazów, po co są aliasy rejestrów, jak komunikować się z PIO i CTC (bo mają zupełnie inną filozofię ustawiania rejestrów i przerwań).
Edukację zakończyłem na własnej procedurze obsługi wyświetlacza i klawiatury w 62 bajtach.
To wszystko w mniej niż 2 tygodnie w wolnym czasie. Offline. Bez AI. Za to miałem dokumentację. Najtrudniejsze było zrozumienie sterowania rejestrami układów peryferyjnych.
[Tak na serio chciałem wam pokazać jaki mamy potencjał]
[mode: przemądrzały]
Nie miałem takich problemów. Program Monitor był prymitywny i na dodatek była to jakaś niepełna wersja. Jednak nic się nie zawieszało i można było wrócić do jakiegoś adresu i go edytować.
Najśmieszniejsze było to, że na początku źle zrozumiałem jak uruchamiać program. Na wyświetlaczu pokazywało mi się tylko RST 38, czy coś takiego. Wyciągnąłem z tego wniosek, że muszę podpiąć się pod wektor RST 38. Więc przeanalizowałem co się z nim dzieje w ROM, gdzie ma wektor dla usera i zmieniłem jego adres na swój program. Mój program zaczął się uruchamiać i działać.
Potem się okazało, że cała pamięć jest wypełniona rozkazem RST 38 i komunikat oznacza, że program skoczył w jakieś złe miejsce. Wskaźnik uruchomienia programu wskazywał u mnie na taki adres.
W końcu nauczyłem się jak to powinno wyglądać.
Nauczyłem się o wszystkich trybach przerwań Z80, jak używać jego złożonych rozkazów, po co są aliasy rejestrów, jak komunikować się z PIO i CTC (bo mają zupełnie inną filozofię ustawiania rejestrów i przerwań).
Edukację zakończyłem na własnej procedurze obsługi wyświetlacza i klawiatury w 62 bajtach.
To wszystko w mniej niż 2 tygodnie w wolnym czasie. Offline. Bez AI. Za to miałem dokumentację. Najtrudniejsze było zrozumienie sterowania rejestrami układów peryferyjnych.
[Tak na serio chciałem wam pokazać jaki mamy potencjał]